Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Figurki. Pokaż wszystkie posty

30 grudnia 2012

Ramki

Trzy ramki, zrobione na bazie kartek sztalugowych, zostawił Gwiazdor pod choinką.
Jedna kobieca:


I dwie męskie:



Do ramek pasują standardowe zdjęcia 10x15 cm (dla przykładu zdjęcie mojego Przemka).
I jeszcze wszystkie razem:


A takie aniołki z masy solnej przygotował Przemek:



11 listopada 2012

U nas jeszcze jesiennie


Liści na drzewach prawie już nie ma, więc to chyba ostatnie jesienne prace duetu Przemek - mama w tym roku. Na początek lew z liściastą grzywą:


Oczy zrobiłam z opakowania po tabletkach na gardło (zgłaszam więc pracę na recyclingowe wyzwanie Art-Piaskownicy):


Przygotowaliśmy też wspólnie Panią Jesień na konkurs w przedszkolu. Ja przygotowałam stelaż ze styropianowego jajka, serduszka i małej butelki po wodzie oraz przyklejałam trudniejsze elementy. Przemek malował figurkę, stemplował spódnicę, pokolorował mgiełkami pelerynkę, przycinał i przyklejał włosy, nawlekał korale, naklejał liście i koronkę, no i przede wszystkim zrobił Jesieni buzię (nie wydaje się Wam, że wygląda jak Elmo? :)) Mieliśmy więc sporo pracy, a Przemkowi największą radość sprawiło używanie moich mediów :)
Oto efekty naszego tworzenia:


28 lipca 2012

Anielica

Niewiele osób wie, że oprócz pokaźnej ilości scrapowych klamotów, mam w domu jeszcze jedną kolekcję - aniołów. Zaczęłam zbierać je w liceum i w szczytowym momencie miałam ich ponad 70 - wiszących, stąjących, malowanych i papierowych. Niestety, część z nich była z masy solnej i w czasie upałów po prostu się rozpadły, inne były niezbyt urodziwe (szczególnie te z etapów mojej wczesnej twórczości :)) Zdarzały się również "koszmarki" made in China :)
Po przeprowadzce do Torunia (miasta aniołów zresztą) ograniczyłam kolekcję, pozostawiając te, które są dla mnie ważne. Oprócz aniołów "kupnych", część zbiorów stanowią anioły lepione przeze mnie w czasie liceum i studiów.
Fascynacja scrapbookingiem sprawiła że tworzenie aniołów zeszło na dalszy plan. Ostatnio pojawiło się jednak wyzwanie, które umożliwiło mi połączenie tych dwóch dziedzin. Jest to wyzwanie 7Dots Studio pt. "Papierowa Lalka".
Postanowiłam zrobić lalkę - anioła, która będzie "opiekunką" mojego tworzenia. Do tej pory lepiłam anioły z gliny, teraz sięgnęłam po masę papierową i okazało się, że ... nie będzie tak łatwo jak myślałam. Pierwsza wersja nie zdążyła wyschnąć, bo po prostu spleśniała! Za drugim podejściem masa wyszła mi tak rzadka, że musialam nakładać ją partiami i suszyć nagrzewnicą. Na szczęście po 5 dniach zupełnie wyschła i mogłam przystąpić do dalszej obróbki.
Twarz i włosy pomalowałam farbami akwarelowymi - chciałam uniknąć błyszczącej powierzchni, jaką tworzy farba akrylowa. Skrzydła natomiast pokryłam perłową pastą akrylową, która bardzo ładnie się mieni. Sukienkę wykonałam z papieru 7Dots Studio z kolekcji "Dreamer". Żeby papier lepiej się układał rozdzieliłam arkusz "na pół", otrzymując dwa arkusze grubości bibułki. Byłam bardzo miło zaskoczona, bo papier, który powstał, mimo, że jest cieńki, nadal doskonale nadaje się do scrapowania, niewykorzystane kawałki mogę więc zużyć później! Okleiłam sukienkę papierem i ozdobiłam naklejkami z tej samej kolekcji. Dodałam nożyczki (część ze starych kolczyków) i skręcony kwiatek. I gotowe! Oto efekt:


Z boku i z tyłu:


Zbliżenie na buzię (nieskromnie pochwalę się, że to najładniejsza twarz, jaką do tej pory zrobiłam):


Zbliżenie na detale:


Przy okazji tego posta zorientowałam, się, że nigdy nie nazywam swoich aniołów. To może tego dla odmiany nazwać? Mielibyście jakieś propozycje?

Inspiracją była dla mnie ta lalka, autorstwa Sarah Faber. A ponieważ na jej prace natknęłam się po raz pierwszy, zgłaszam anioła na wyzwanie "Coś nowego" na blogu Scrapki-wyzwaniowo.

14 maja 2010

Autoportret



Dawno nie lepiłam nic z gliny, a wcześniej były to głównie anioły których mam już pokaźną kolekcję. Do tej pory byłam też wrogiem wszystkich niedoskonałości, nierówności, odbitych linii papilarnych itp. Ale teraz było inaczej. Tym razem powstał autoportret na lalkowe wyzwanie w Craft Imaginarium. A przecież nikt nie jest doskonały...

26 lutego 2010

Skrzat wychodzi z ukrycia





Mogę wreszcie przestać ukrywać Poziomka. Powstał on na konkurs "Skrzaty, elfy i krasnale" na forum Craftladies i już półtora miesiąca czekał grzecznie na mojej półce. No i się doczekał... Zajęliśmy trzecie miejsce! Bardzo dziękuję wszystkim którzy na mnie głosowali.
W planach jest także partnerka dla tego małego Łakomczucha, ale ciągle brak mi czasu...