20 grudnia 2010

Zima? Dziękuję, nie skorzystam...

Zeszłotygodniowe wyzwanie ATC pt. "Za co kocham zimę" totalnie mnie zaskoczyło i dało mi do myślenia. A to dlatego, że ja po prostu nienawidzę zimy! Jest mokro. Jest szaro. Marzną mi paluszki. Generalnie jedyne o czym marzę to zapaść w sen zimowy i obudzić się na wiosnę.
Ale postanowiłam, że tak łatwo się nie poddam i znalazłam kilka rzeczy które lubię:
-lubię jeździć na łyżwach (do tego właśnie odwołałam się w mojej pracy)
-lubię jeździć na sankach
-lubię jak skrzypi świeży śnieg
-lubię jeść sople (a Wy nie?)
-lubię wieczorem siąść z kubkiem capuccino
-no i oczywiście lubię święta!
Dzięki takim małym radościom ta okropna, wredna zima nie jest już taka straszna. I z każdym dniem zimy coraz bliżej do wiosny!

2 komentarze:

  1. Fakt, zimno ponoć konserwuje:-) No i budzi w nas dziecko, takie które lubi łyżwy i sanki, i kakao po sankach (albo capuccino):-) a ja lubię śnieg i szron na drzewach, zamraznięte krople wody na gałęziach oglądane pod słońce, wieczory wyciszone sniegowa pierzyną, skrzący w blasku latarni lub słońca śnieg... cóż, czasem zimy nie lubię, ale często mnie zachwyca:-)

    OdpowiedzUsuń